Następny koncert dały Norah Jones (jedna z moich ulubionych wokalistek) i Sarah McLachlan. Swoją drogą nazwisko McLachlan obiło mi się tylk o uszy, ale nigdy nie słyszałam jej muzyki. Za to Norah Jones jest rewelacyjna. :) (Norah to ta młodsza, a Sarah- starsza).





Norah Jones- Seven years
Sarah McLachlan- In The Arms Of The Angel
Słyszałam o obu kobitkach, ale jakoś muzyka żadnej nie przekonała mnie. Ale fajnie iść na koncert i spotkać kogoś, kogo się lubi ^^
OdpowiedzUsuńSuper te zdjęcia! ;>
OdpowiedzUsuńUwielbiam Norah Jones <333 Jej głos jest niesamowity! Ona sama jest skromna i cudownie sympatyczna mimo iż uznawana jest za mega gwiazdę. Cudna i piękna ^^ Zazdroszczę! :)
OdpowiedzUsuńfajneee :*
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o paniach, ale przesłuchałam właśnie piosenki Norah i fajne są. :)
OdpowiedzUsuń"Posession" Sarah McLachlan jest bardzo nastrojowe.
OdpowiedzUsuńPosłucham zaraz sobie :)
OdpowiedzUsuń